neurosciencereview.eu

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Wynagrodzenia lekarzy i pielęgniarek w Polsce w 2009 roku

Temat zarobków wśród lekarzy i pielęgniarek od lat budzi w Polsce skrajne emocje. Ci pierwsi postrzegani są jako grupa, której powodzi się bardzo dobrze. Pielęgniarki natomiast, pomimo licznych protestów, wciąż funkcjonują w świadomości jako jedna z najgorzej opłacanych grup zawodowych w naszym kraju.
Jak pokazują dane zebrane w Ogólnopolskim Badaniu Wynagrodzeń 2009, przeprowadzonym przez firmę Sedlak&Sedlak, pielęgniarki zarabiały na poziomie 2300 PLN. Oznacza to, że w porównaniu z resztą badanych Polaków ich płace były niższe aż o 33 proc. Co 10. pielęgniarka zarabiała miesięcznie poniżej 1550 PLN brutto. Nieco lepiej wynagradzane były w minionym roku położne. W porównaniu z pielęgniarkami zarabiały one o ok. 200 złotych więcej.
Jeśli chodzi o wynagrodzenia lekarzy, to sprawa jest już bardziej skomplikowana. Szacowanie dokładnego poziomu dochodów, jakie co miesiąc otrzymuje ta grupa zawodowa, stwarza kilka zasadniczych problemów. Po pierwsze, badania uwzględniają zazwyczaj pracę w ramach tradycyjnego, pojedynczego etatu. Tymczasem - jak wiadomo - większość medyków jest zatrudnionych na wielu etatach i w ramach różnego rodzaju umów cywilno-prawnych.
Wielu lekarzy pracuje np. na podstawie kontraktów lekarskich, czyli prowadzi własną działalność gospodarczą i rozlicza się ze szpitalem czy przychodnią na podstawie faktur. Znacząca część lekarzy prowadzi ponadto prywatną praktykę, która nie jest uwzględniana w badaniach płacowych.
Patrząc zatem na podstawowe wynagrodzenie lekarzy w ramach pojedynczego etatu widać, że w 2009 roku lekarz bez specjalizacji mógł liczyć w ramach takiej umowy na 3600 PLN brutto miesięcznie. Lekarz z I stopniem specjalizacji zarabiał już o 14 proc., a z drugim stopniem o 53 proc. więcej.
Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń 2009 pokazało również, że zdecydowanie więcej płacą lekarzom małe prywatne firmy. W takich podmiotach mogą oni zarobić w ramach etatu od 25 proc. do nawet 50 proc. więcej niż w placówkach państwowych.

Źródło: Goniec Medyczny 2010-03-15 za Interia.pl

OD REDAKCJI:

Prosty przykład - specjalista II stopnia, powiedzmy z doktoratem, specjalizacja z grupy neuro, zależnie od umowy z NZOZ otrzymuje za 1 konsultację 70 PLN brutto, konsultacja średnio trwa 15-20 min, ale przyjmijmy 30 min, a ich ilość przeciętnie 10/dzień. Przy 20-dniowym cyklu pracy (nawet w kilku zakładach w różne dni) daje to 14000 PLN brutto. Kolejki do neurologa nawet w NZOZ sięgają do 3-4 tyg (dane dla Warszawy), jeszcze gorzej jest z neurologiem czy neurochirurgiem dziecięcym, a na USG mózgu u noworodka i niemowlęcia kolejki w placówkach sieciowych kart ubezpieczeniowych sięgają 6-8 tyg.

Praca w ramach NFZ np. neurochirurg za etat w Warszawie od 4000 do 5000 PLN brutto + dodatki (wysługa do 20%, dodatek naukowy), do tego ew. dyżury, ale jak zwykle kosztem własnego zdrowia i brakiem życia rodzinnego. Neurolog (np. aktualna oferta z CSK WUM Banacha) w ramach kontraktu - 60 PLN. W terenie 45 PLN. Więcej w dziale OFERTY PRACY